Informatyka będzie odgrywała coraz większą rolę w ochronie środowiska. Musimy tylko nauczyć się opisywać zjawiska występujące w przyrodzie za pomocą odpowiednich modeli matematycznych i powiązanych z nimi algorytmów – mówi Maciej Kocięcki, dyrektor rozwoju Internetu Rzeczy (IoT) w Orange Polska.

Maciej Kocięcki
Dyrektor rozwoju Internetu Rzeczy (IoT), Orange Polska 

Myśląc o technologii, która znajdzie zastosowanie w ochronie środowiska, największy potencjał dostrzegam w Internecie Rzeczy. Osobiście wolę jednak zamiast IoT używać pojęcia obiektów połączonych (connected objects), które lepiej oddaje sedno sprawy. Nasza strategia dotyczy obiektów, które komunikują się ze sobą (niekoniecznie za pośrednictwem internetu) oraz z systemem centralnym. Obiektem może być człowiek lub rzecz, nie ma to większego znaczenia. Ważna jest za to informacja na temat liczby i położenia geograficznego poszczególnych obiektów oraz rodzaju danych i częstotliwości ich przekazywania. W sytuacji, gdy chcemy dokładniej odtworzyć pewne wielkości, których bezpośrednio nie jesteśmy w stanie zmierzyć, możemy posłużyć się modelem matematycznym, opisującym analizowane zjawiska fizyczne.

Wszystko jest informacją

Przy obecnym poziomie zaawansowania technologicznego jesteśmy w stanie szybko (niemal w czasie rzeczywistym) mierzyć, gromadzić i przetwarzać, mnóstwo informacji. Odpowiednie sensory pozwalają nam np. monitorować określone zanieczyszczenia rzeki. Mając kilka takich punktów pomiarowych położonych wzdłuż jej koryta oraz znając dodatkowo prędkość i strumień płynącej wody, jesteśmy w stanie, dzięki zastosowaniu reguł matematycznych oraz technologii IT, z dużą dokładnością wskazywać na rodzaj oraz źródło zagrożenia. W podobny sposób, mierząc w kilku czy kilkunastu miejscach ciśnienie i przepływ wody systemu wodociągowego, możemy precyzyjnie zlokalizować awarię i znacznie szybciej niż dotychczas ją usunąć. W efekcie oszczędzamy czas i pieniądze różnych jednostek samorządowych i służb miejskich, a także dbamy o bezpieczeństwo mieszkańców. Z mojego doświadczenia wynika, że właściwie opracowany model matematyczny to sposób na zrozumienie i usprawnienie wielu procesów zachodzących w środowisku.

Inteligentne latarnie powalczą ze smogiem

Współczesne rozwiązania technologiczne pozwalają zastąpić tradycyjne źródła światła ulicznego oszczędnymi modułami LED. Dzięki możliwości pełnego regulowania ich jasności, a także koloru i sposobu świecenia (np. pulsowanie), latarnie LED wraz z systemem sterowania stają się obiektem „inteligentnym”, komunikującym się za pomocą GSM. Zasilanie energią elektryczną pozwala wyposażać oprawy oświetleniowe w dodatkowe sensory. W ten sposób technologia connected objects może być przydatna w szczególności w walce ze smogiem. Zainstalowanie na miejskich latarniach odpowiednich sensorów jakości powietrza pozwoli na tworzenie bardziej szczegółowych map zanieczyszczeń. Dodatkowe pomiary meteorologiczne (siła wiatru, ciśnienie, temperatura czy wilgotność powietrza), które można uzyskać z kolejnych sensorów i odpowiedni model matematyczny mogą ułatwić lokalizowanie głównych źródeł zanieczyszczeń np. pyłowych. Takie rozwiązanie nie zastąpi całkowicie budowy dużych stacji pomiarowych, ale znakomicie je uzupełni i wzbogaci naszą wiedzę. Na pewno są to rozwiązania dla tych gmin, które chcą badać jakość powietrza w swoim regionie, a nie stać ich na inwestycje we własną stację.

Tradycyjna, znana nam do tej pory diagnoza problemów dotyczących środowiska, już nie wystarcza. Musimy być o krok dalej i przewidywać pewne zdarzenia. Tu z pomocą przychodzi technologia.

Maciej Kocięcki

źródło: http://www.teraz-srodowisko.pl/aktualnosci/musimy-widziec-w-srodowisku-to-co-pozornie-niewidoczne-3064.html